Nowy Tomyśl: Śmierć na obwodnicy. Młody mężczyzna zmarł w szpitalu, po tym, jak został potrącony przez dwa samochody. Do tragedii doszło na odcinku trasy od ronda na ulicy Kolejowej w kierunku na Opalenicę. Droga była zablokowana.

Nowy Tomyśl: Śmierć na obwodnicy



- Na razie ustaliliśmy, że około 30-letni mężczyzna przebiegał przez obwodnicę poza przejściem dla pieszych, w zaciemnionym miejscu. Został potrącony przez jeden samochód, odbił się od niego i wpadł pod kolejny. Trzecie auto, by uniknąć zderzenia zjechało do rowu. Chłopak był reanimowany na miejscu zdarzenia, w stanie krytycznym trafił do nowotomyskiego szpitala - powiedział nam rzecznik KPP Przemysław Podleśny.

[AKTUALIZACJA]

Niestety obrażenia okazały się zbyt poważne. Młody człowiek zmarł w szpitalu. Szczegóły wypadku ustalają policjanci pod nadzorem nowotomyskiej prokuratury.


Z regionu

Komentarze (19)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

kierowca (gość)

A czy ktos z tu piszacych pamieta, ze pieszy ma obowiazek posiadac elementy odblaskowe!!? Niepelnosprawni tez je musza miec.
Kto z komentujacych byl tam miejscu, skad pewnosc,ze byl na przejsciu?? NIE BYL!! Ubrany na ciemno, wieczorem, mzawka (wg swiadkow czuc bylo od niego alkohol)...to czyja to wina??
Porownanie do swietych krow jest bardzo trafne....i przez takiego, kupa ludzi ma problemy... zdajecie sobie sprawe jakie koszty ponosi Państwo prze takie wypadki?? to sa ogromne pieniadze!! bo sie komus spojrzec nie chcialo...

Mieszkaniec NT (gość)

Pieszy przede wszystkim ma OBOWIĄZEK rozejrzenia sie gdy zbliża sie do przejścia a nie uznawania sie za Pana i władcę drogi i wchodzenia pod każdy zbliżający sie samochód. Główną przyczyną potronceń i stłuczek są piesi. Osobiście jestem kierowcą i czasami też chodzę po mieście i widze te chamstwo pieszych, gdy ja grzecznie stoję przed przejściem dla pieszych i czekam aż samochód sie zatrzyma osoba, która podchodzi obok mnie nie rozglądając sie wchodzi po nadjeżdżający samochód. Więc moi drodzy piesi zastanówcie sie nad swoim zachowaniem na drodze a później dopiero obwiniajcie kierowców, którzy czasami naprawde nie są wstanie zatrzymać samochodu gdy wchodzicie im wprost pod mastke. Zwłaszcza zimą gdy warunki pogodowe są zdradliwe.

Archie driver (gość)

Piesi mają prawo chodzić po mieście a szczególnie na przejsciu dla pieszych (art 13 KRD). Jeżeli pieszy zbliża sie do przejscia dla pieszych to kierowca ma obowiązek ustąpić mu pierszenstwa ( art 26 KRD). Podstawowa zasada zatrzymywania się przed przejsciem dotyczy kierującego w pierwszej kolejnosci. Pieszemu nie wolno wejsc bezposrednio pod nadjeżdzający pojazd, ale w momencie kiedy pieszy sygnalizuje zamiar wejscia na przejscie w tym momencie kierujacy ma obowiązek ustąpić mu pierszeństwa - zatrzymać pojazd. Nawet jezeli jedzie za nim sznur pojazdów ;-).
Proponuje poczytać przepisy albo przypomnieć sobie, jeżeli kiedykolwiek je czytaleś.
Jak masz jakiś materiał o krowach to może wyślij go do jakiegoś programu o zwierzetach?

Aga (gość) (112)

Tak, ale jeśli rozjedziesz człowieka na pasach, to nic nie da Ci tłumaczenie, że było ciemno. Dlatego lampy w tym miejscu powinny być. Dlaczego dwie lampy to taki problem?

xxkmp (gość)

Po prostu piesi chodzą jak święte krowy w tym mieście . Nawet nie znają podstawowych zasad zatrzymania się przed przejściem tylko właśnie dla takich idiotów w aucie mam dwie kamery i jak tylko taka krowa wpycha się na jezdnie to wysyłam materiał tam gdzie trzeba ;] A idiotą trzeba być żeby po ciemku dać się rozjechać przez auto z daleka idzie ogarnąć po światłach czy się zdąży czy nie jak widać sznur aut to się czeka aż wszystkie przejadą, a jeżeli się przebiega to gościu sam pewnie nie wiedział czy zdąży.. zginął przez własną głupote. Ludzie nie mają wyobraźni to tyle.

Waldek (gość) (ania)

Ciemno to może i jest ale z drugiej strony, jest to tak długa prosta ze nie da się nie zauważyć zbliżającego się samochodu.

ania (gość)

Codziennie tam przejeżdżam. To jest bardzo niebezpieczne przejście dla pieszych. Nie bardzo chce mi się w to uwierzyć że przebiegł obok , ale niestety ofiara już nic nie powie. Wracając codziennie do domu o porze wieczornej niestety przy ograniczeniu prędkości jakie tam jest i takich warunkach jakie panują na drogach kierowca nie wyhamuje. Mam już taki nawyk że jak się zbliżam do tego przejścia podświetlam sobie długimi światłami czy nie ma tam nikogo . LUDZIE tam nic nie widać jak ktoś niespodziewanie wejdzie. Przetestujcie sami w którym momencie zbliżenia się do przejścia macie pełny obraz czy czasem ktoś tam nie przechodzi. . Mam nadzieje że po tym nieszczęściu jakie się stało dwie latarnie w najbliższym czasie staną.

112 (gość)

KURDE LUDZIE skończcie z tymi lampami -.- skoro jest ciomno to chyba widzi że coś jedzie tak? To po cholere się pcha na OBWODNICĘ?

J.. (gość)

Przecież to jest miejsce,gdzie właśnie przebiega ścieżka rowerowa i jest przejście ,więc na bank tamtędy włąśnie przechodził-nie wierze, że z krzaków wybiegł bo to nie dzik !!!

J.. (gość)

Przecież to jest miejsce,gdzie właśnie przebiega ścieżka rowerowa i jest przejście ,więc na bank tamtędy włąśnie przechodził-nie wierze, że z krzaków wybiegł bo to nie dzik !!!